Referencje

Trudno zamknąć rok pracy w słowach. Dzięki Ani praca ta nie była nieprzyjemnym wysiłkiem, lecz raczej wyzwaniem. Wspólnie udało nam się przejść przez wiele trudnych momentów, w których nigdy nie czułam się sama. Przeszłyśmy rożne fazy, wcielałyśmy się w rożne role i przez cały okres trwania naszych spotkań czułam się przez Anie wspierana, rozumiana, nigdy nie oceniana. Teraz, po zakończeniu, jestem wdzięczna Ani za pokazanie mi nowych możliwości, ciesze się na życie, ale jednocześnie wiem, ze będzie mi naszych spotkań brakować.
Joanna   Niemcy

separator

Miałam przyjemność pracować z Panią Anną Rybak przez prawie rok. W tym czasie dała się poznać jako osoba niezwykle kompetentna, życzliwa i – po prostu – dobra terapeutka. Jestem jej wdzięczna za pomoc w różnych sprawach i chętnie polecę kontakt z nią innym.

Iwona

separator

Kiedy zwróciłam się do pani Ani po pomoc, moim głównym problemem, było to, że trudno mi było realizować swoje cele. Jak się potem okazało wynikało to z braku zgody na siebie, na taką jaką jestem. Szłam przez życie stale dopasowując się do oczekiwań innych. Dzięki pani Ani, jej akceptującej obecności, delikatnym wskazówkom, wsparciu jakiego mi udzieliła i przestrzeni jaką potrafiła stworzyć otworzyłam się na samą siebie, na swoje potrzeby, a także na innych ludzi i świat. Wraz z akceptacją samej siebie bardzo wzrosło także moje poczucie własnej wartości, bo nie wymagam od siebie idealności i perfekcjonizmu. I mogę robić rzeczy, których wcześniej bym się nie odważyła. Pani Ania Miernik-Rybak jest świetnym terapeutą.
Agnieszka

separator

Zwróciłam się o wsparcie Coacha z powódek czysto zawodowych. Jednak podczas pierwszego spotkania z pomocą Pani Anny Rybak dotarło do mnie, że problem tkwi zupełnie w innym obszarze. Po pół roku pracy nad sobą uspokoiłam się, nie zjada mnie stres, moja kariera zawodowa rozwija się na wręcz kosmiczną skalę! Bije ode mnie pewność siebie, zadowolenie. Cieszę się z „tu i teraz” , które kiedyś było dla mnie nieosiągalne. Nabrałam również pokory i dystansu do rzeczy, na które po prostu nie mam wpływu. Nie boję się swoich emocji. Niesamowicie jak z Pomocą Ani, ciepłej, empatycznej ale jednocześnie niesamowicie obiektywnej osoby, można sobie uświadomić, że wszystko będzie po prostu dobrze.

Katarzyna

separator

Anię poznałam w Ośrodku Uzależnień w Wiśle , brałam udział w prowadzonych przez nią zajęciach terapeutycznych < grupowych i indywidualnych >. Praca z Anią pomogła mi zrozumieć wiele rzeczy związanych z uczuciami a także przekazała mi , że WYBACZANIE nie jest wcale takie trudne. Cenię bardzo jej wiedzę oraz umiejętności jak i zaangażowanie w tym co robi. Dzięki spotkaniom z tą wspaniałą terapeutką inaczej patrzę na ludzi , staram się być bardziej wyrozumiała a przede wszystkim umiem wybaczać , w końcu pozbyłam się kolców z którymi żyłam , obecnie nie ma we mnie urazy wobec ludzi 🙂 Polecam każdemu Anię kto szuka pomocy 🙂

Bożena

separator

Początkowo trafiając w ręce Ani nie miałem nawet pojęcia o tym, jak miłą i uczynną osobą się ona okaże. Prowadząc bezstresowe zajęcia pomogła mi w walce z nałogiem, przekazując przy tym niezbędną wiedzę dotyczącą komunikacji interpersonalnej. Jej pełne zaangażowania podejście do każdego pacjenta z pewnością pozostawiło w każdym z nas ślad będący cegiełką budowanego muru oddzielającego nas od problemu alkoholizmu. Główną zaletą prowadzonych przez nią zajęć był odczuwalny przeze mnie komfort psychiczny powiązany z bezpieczeństwem i brakiem jakiegokolwiek stresu. Dzięki temu mogłem w pełni otworzyć się przed nią i skupić się na walce z nałogiem, a wiedza teoretyczna i praktyczna, którą mi przekazała, otworzyła mi oczy na wiele aspektów dotyczących choroby alkoholowej, czego wcześniej nie zauważałem. Krótko więc mówiąc, z osobami takimi jak Ania chce się współpracować. Jej pełna ciepła i życzliwości podstawa jest kluczem do bramy sukcesu, toteż z pewnością moją trzeźwość zawdzięczam w dużej mierze także i jej.

Grzegorz

separator

W pracy z Anią cenię najbardziej otwartość w komunikacji i szczerość w relacji.  Dzięki tolerancji i ciepłu Ani czułam się na terapii bezpiecznie i swobodnie mogłam mówić o trudnych tematach z mojego życia. Ania w delikatny, ale stanowczy sposób zwróciła uwagę na moją relację z mamą i na to, co boję się zmienić i blokujące nawyki, których nie chcę zostawić. To dało mi prawdziwszy ogląd sytuacji a dzięki poczuciu akceptacji-wsparcie w dążeniu do dojrzałości.

Maja

separator

Podczas pobytu na terapii odwykowej czułem się początkowo bardzo źle, cierpiałem, było mi smutno. Miałem duży problem z nazywaniem uczuć jakie się w mnie kłębiły. Myślę że moje ciało bardziej wyrażało uczucia jakie mną w danym momencie rządziły. Po części moje uczucia były zamrożone lub zepchnięte na sam dół, aby ich po prostu nie czuć. Zdecydowanie miałem problem w nazwaniu uczucia jakie akurat przeze mnie przelatywało. Z czasem wiedziałem jak je nazwać, ale do końca go nie czułem. Przez rozmowę z Anią w grupie, wysłuchanie innych pacjentów, poczułem się bardziej otwarty. M.in wstyd i opór minął. Poczułem szansę na wyzdrowienie i zrozumiałem że mój problem tkwi właśnie tutaj. W emocjach i uczuciach. Powoli z pomocą Ani zaglądałem wgłąb siebie i tak jakby siedząc na moście obserwowałem uczucia i emocje jakie akurat płyną rzeką – moją rzeką. Ania była/jest jedną z moich ulubionych terapeutek. Chętnie uczestniczę dalej w jej zajęciach, gdyż w moim przypadku to kwintesencja pracy nad sobą. Uruchamiam wyobraźnię, przeżywam głównie przyjemne uczucia i to na trzeźwo! Mój bilans emocjonalny zdecydowanie jest na „+”. Uświadomiłem sobie iż mogę pozwolić sobie na nieprzyjemne i przyjemne uczucia bez żadnych używek. Żyć pełnią życia, tu i teraz. Co czuję teraz? Satysfakcję, radość, odrobinę melancholii, jestem pełny nadziei.

Pozdrawiam wszystkich.

Sebastian M.

separator

 

Anię poznałam na terapii uzależnień w Ośrodku „Castel” w 2014 roku. Pamiętam był to początek czerwcowego lata, bo przez cały okres mojego pobytu w ośrodku była cudowna, słoneczna pogoda. Ania prowadziła zajęcia w piątki. Pamiętam jak przekraczała próg ośrodka, to zawsze na Jej twarzy pojawiał się ciepły i łagodny uśmiech…to tak niewiele, a jednak bardzo ważne…szczególnie dla osób znajdujących się na terapii odwykowej, często przestraszonych, zahukanych, znajdujących się w „nowej” rzeczywistości…bez środków odurzających lub alkoholu. Byłam na kilku terapiach, poznałam i pracowałam z wieloma terapeutami, psychologami i oczywiście nie mogę się podjąć oceny…bo też nie o to chodzi. Wiem, jednak, że osoba Ani wzbudziła u mnie ogromne zaufanie, swobodę kontaktu, co jest bardzo istotne w relacji pacjent – terapeuta. Jestem wręcz pewna, że bez tego jest nikła szansa na skuteczną terapię. Bardzo istotne było dla mnie indywidualne podejście Ani do Nas – ludzi znajdujących się na życiowym zakręcie oraz Jej zaangażowanie. Piszę o tym, jak wyglądały moje relację z Anią w ośrodku, ale chcę także powiedzieć, że jest w Ani takie światełko, które daje nadzieję, że będzie lepiej, że warto dokonywać zmian w swoim życiu…oczywiście na lepsze.

Pozdrawiam Was ciepło z pogodą ducha na każdy dzień 🙂

Alicja

separator